• Wpisów:12
  • Średnio co: 185 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 11:58
  • Licznik odwiedzin:1 434 / 2412 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Mimo przedwyborczych obietnic. Liczba urzędników rośnie od lat.

Może to w ten sposób PO chce rozwiązać problem bezrobocia?

Zamiast taniego mamy drogie państwo, którego koszty utrzymania systematycznie zwiększają się co widać po szybko zwiększającej się liczbie podatków ukrytych.
 

 
Jedni sądzą, że to dobrze, inni, że to zła wiadomość, ale jedno jest pewne - nadchodzą się zmiany w sposobach szacowania zdolności kredytowej.

Lansowane w ramach akcji wszystkie ręce na pokład , na naszych oczach się materializuje, kNF daje do konsultacji społecznych pomysł nowelizacji rekomendacji S, która to określa listę praktyk dla banków przy udzielaniu kredytów hipotecznych (w w iększości zaleceń odwołując się do procedur bankowych). Ustawa ma nakręcić mocno podupadłą kampainę pożyczkową, wysiągając z opresji zarówno branżę budowlaną, jak i finansową.

Główne obszary zmian to:


rozróżnienie Rekomendacji S i T oraz korekta i doprecyzowanie wielu postanowień,
wyłączenie z Rekomendacji S kredytów finansujących nieruchomości (niezabezpieczonych hipotecznie),
ograniczenie kredytowania w walutach Euro i Frankach (banki powinny przyznawać klientom pożyczek tylko w złotówkach, bez względu na ich sytuację zawodową),
przedłużenie terminu branego do obliczenia zdolności kredytowej do 30 lat, przy jednoczesnym sugerowaniu 25-lat jako długości czasu finansowania (potencjalne przekroczenie tego okresu, ma to być świadoma akceptacja ryzyka i kosztu pożyczki oraz przyjęciu 35-lat jako najwyższej długości okresu finansownia,
rezygnacja z regulacyjnego określania maksymalnych wartości DtI ( debt to income , czyli w wolnym tłumaczeniu dług do dochodu ), przy zachowaniu wewnątrz bankowych limitów maksymalnych wartości DtI oraz ustaleniem poziomu DtI 40% dla klientów o płacach nieprzekraczających średniego poziomu wynagrodzeń w powiecie oraz DtI 50% dla pozostałych kredytobiorców, jako limitów wymagających szczególnej uwagi
wybranie wartości LtV (kwoty długu do wartości hipoteki), zakładającej, że bank nie może finansować całej wartości nieruchomości stanowiącej przedmiot zabezpieczenia, i tak:

dla kredytów zabezpieczonych na nieruchomościach mieszkalnych maksymalny pułap LtV nie może przekraczać 80% lub 90% jeżeli kwota ekspozycji powyżej 80% LtV jest należycie ubezpieczona,
dla kredytów zabezpieczonych na nieruchomościach użytkowych maksymalny pułap LtV nie może przekraczać 50%
 

 
Stale jesteśmy zasypywani historyjką, jakiego to wspaniałego skoku cywilizacyjnego dokonał nasz kraj w ciągu ostatnich dwu dekad. Czy w istocie jest to prawdą? Bzdura!

Trafiłem na ciekawe podsumowanie, z którego wynika, że realny wzrost płac w minionych latach był znacząco mniejszy niż może się zdawać. Choć wszyscy wiemy, że kilkanaście lat temu wynagrodzenia w granicach 1200 netto były standardem, a dzisiaj 2525 netto to standard.

Policzyłem, że przeciągu minionych kilku lat przeciętna płaca wzrosła z 1 706 zł do 3 627 zł teraz. Pozornie wydaje się, że to duzo wszak to aż o 112% więcej, nie można jednak lekceważyć inflacji.

Po uwzględnieniu spadku siły nabywczej pieniędzy wychodzi, że pensje przez ostatnie 15 lat, w ujęciu realnym zwiększyły się jedynie o 28%, a 3 627 zł dzisiaj jest warte tyle co 2 187 zł przed 14 laty.

Z lektury innych artykułów nie wynika, aby sytuacja miała się poprawić http://forsal.pl/artykuly/683024,najnizszy_od_10_lat_wzrost_plac_to_dowod_na_slabnaca_kondycje_gospodarki.html Czyli nie opłaca się pracować dla kogoś.
 

 
Chciwość państwa jest coraz większa. Rosnące składki na emeryturę oraz szybko rosnąca liczba podatków ukrytych, niebywale mnie irytuje, denerwuje tym bardziej, gdy widzę jak wiele naszych pieniędzy jest martonowanych.

Zamiast skoncentorwać się na poprawie skuteczności zarządzania pieniędzmi, rząd chce wyciągnąć od nas coraz więcej. A to sprawia, że scena przedstawiona na obrazku wcale wydaje się śmieszna.
 

 
Większość naszych rodaków zdążyło się zadłużyć w lichwiarskie pożyczki hipoteczne, wiele osób utraciło oszczędności swojego życia inwestując w piramidy finansowe, wielu nabrało się na pożyczki z lichwiarskim oprocentowaniem.

Być może wystarczyło tak niedużo, by chociaż części nich dopomóc. Urzędy takie jak KNF, BFG, MS a nawet Policja mają dużo szerszy zasięg aniżeli witryny ekonomiczne, niestety wiele istotnych zdarzeń zostało przespanych aż kryzys gospodarczy, a właściwie sprawa Amber Gold, przechyliły czarę goryczy i zmobilizowały służby, które powinny trzymać rękę na pulsie, do porządnej pracy, której dziś zaczynamy smakować pierwsze owoce. Lepiej bardzo późno, niż wcale.

W tym roku ruszyła kampania Nie daj się nabrać. Sprawdź, zanim podpiszesz : zanim podpiszesz http://www.zanim-podpiszesz.pl . Celem akcji jest zdobycie uwagi polaków na zagrożenia związane z zawieraniem umów pożyczkowych, a zwłaszcza z zaciąganiem wysoko oprocentowanych, błyskawicznych kredytów tzw. tygodniówek oraz z korzystaniem z usług kredytowych, które nie poddają się szczególnemu nadzorowi państwa.

Kampania jest współorganizowana przez wiele organizacji publicznych: BFG, KNF, Ministerstwo Finansów, MS, NBP, Policję oraz UOKiK.

Wszyscy obywatele muszą zdawać sobie sprawę z ryzyk płynących z niefrasobliwego podpisywania umów kredytowych i mieć wiedzę umożliwiającą przeprowadzenie rzetelnej oceny ofert. Zbliżający się okres świąteczny to okres szczególnie agresywnej kampanii reklamowej zachęcającej do zaciągania szybkich chwilówek (na dowód, bez zabezpieczeń). Klienci firm świadczących tego typu usługi finansowe są często nieświadomi, że rzeczywiste roczne oprocentowanie łatwych pieniędzy może sięgać nawet kilku tysięcy procent. Potencjalni kredytobiorcy ulegają pokusie zdobycia szybkiej gotówki nie zdając sobie sprawy z konsekwencji wynikających z podpisania pozornie prostej umowy pożyczkowej, co w skrajnych przypadkach może doprowadzić nawet do utraty oszczędności życia.

Za pośrednictwem witryny można między innymi zaznajomić się z ogólnymi danymi dotyczącymi bezpieczeństwa pieniężnego, poznać 4 zasady rozsądnego brania kredytów, użyć symulatorów finansowych, przekonać się jak niebezpieczne kruczki prawne są używane w dokumentach umów a także uzyskać dostęp do istotnych aktów prawnych.

Pochwalam, więc tym blogiem akcję promuję ...
 

 
Z czystej ciekawości postanowiłem odwołać się do klina podatkowego w poprzedniego roku . Dla przypomnienia: klin podatkowy jest różnicą pomiędzy realnymi kosztami dla firmy (wynikającymi z zatrudnienia ) a pensją na rękę zatrudnionego. innymi słowy: jest to różnica między tym co firma płaci, a tym co dostaje pracownik.

Zgodnie z przeprowadzonymi przeze mnie wyliczeniami, klin podatkowy to 39,54procent. Oznacza to, że państwo potrąca z tytułu składek i podatków 39,54proc kwoty, jaką płaci firma. Czyli pracownik o średnim wynagrodzeniu otrzymuje 60,47 % wydatów przedsiębiorcy.

Oto jak to wygląda w rzeczywistości

1. Pensja brutto / wydatki firmy = 84,40%
Wynagrodzenie brutto to nie to samo co wydatki przedsiębiorcy z tytułu zatrudnienia pracownika. Firma reguluje za zatrudnionego część składek ZUS, jak również składki na Fundusz Pracy oraz FGŚP. Kretyństwo, bo taki stan rzeczy zacienia tylko realny obraz sytuacji (a może dokładnie o to chodziło?) .

2. Wynagrodzenie netto / wynagrodzenie brutto = 71,65%
Przeciętny pracownik otrzymuje 71,65% wypłaconego wynagrodzenia brutto. I to byłoby na tyle, gdyż ta informacja ma niewielką wartość porównawczą. Nie są to pełne koszty pracodawcy, jak już ustaliliśmy. Pensja brutto jest naprawdę bezużyteczną wartością pomiarową, którą jednak rząd na siłę wykorzystuje w różnego rodzaju ustawach jako próg odniesienia.

3, składki / koszt pracodawcy = 33,72%
To jest faktyczna relacja składek (ZUS, NFZ, FP, FGŚP), które pracodawca odprowadza na rzecz naszych emerytur, ochrony zdrowia, zasiłków dla pracowników. Odsetek ten jest przerażający, wszyscy widzimy jaka jest jakość świadczonych usług. Zastanawiające jest, mimo tak dużego odsetka, budżety ZUS czy NFZ mają co roku notoryczne długi. Udowadnia to, jak nieefektywny jest aktualny system społeczny.

4. Składki emerytalne / koszty pracodawcy = 16,48%
Prawie połowę kwoty wszystkich składek stanowią składki do ZUS. O wysokości przyszłych świadczeń emerytalnych mówi się od lat, przede wszystkim źle. Jest to związane ze starzejącym się społeczeństwem, a także z systemem redystrybucyjnym ZUS-u. ZUS nie ma pieniędzy, obecne emerytury są wypłacane ze składek osób obecnie pracujących. Nieudana reforma OFE również nie jest krokiem w stronę poprawy.

5. PIT / koszty przedsiębiorcy = 5,80%
PIT to niewielki procent kosztów przedsiębiorcy z tytułu zatrudnienia pracownika. 5,80% to śmieszny procent w porównaniu do wszystkich składek. Wpływa na to podstawa opodatkowania oraz odliczana od podatku składka zdrowotna. Ta składka to w ogóle kuriozalny przypadek ukazujący bezsens istnienia podatku PIT. Tą składkę można odliczyć od PIT w wysokości 7,75% dochodu (dochód = wynagrodzenie brutto - ZUS). Gdyby nie ta składka , stawka PIT wynosiłaby około 10procent.

Na zakończenie
Opodatkowanie pracy w naszym kraju jest ogromne, beznadziejne, skomplikowane i nieefektywne. Nie da się dostrzec w tym żadnej koncepcji polityków, dzisiejszy system to po prostu zlepek przeróżnych rozwiązań nakładających się na siebie. Co w praktyce rodzi dezorientację pracodawców, problemy z wypełnianiem PIT. Najgorsze jest to, że zamiast się poprawiać sytuacja z roku na rok jest coraz gorsza.
 

 
To woła o pomstę do nieba, żeby tak perfidnie nas okradać. Takich przypadków jest ostatnimi czasy coraz więcej!

Przeczytajcie jak się marnuje pieniądze podatnika... Niezalażny audyt pokazał, że za rozbudowę systemu IT spółka PKP zabuliła 27 milionów zł, choć mogła 550 tys, zł. Śledztwo trafiło do CBA.

Pomimo ponad 50 krotnego przepłacenia za audyt, środków nie zabrakło na nagrody dla marszałków (400 tys, zł) wolnemedia.net http://wolnemedia.net/gospodarka/rostowski-rozdal-swoim-urzednikom-95-mln-zl/ .
 

 
Obiecałem jakiś czas temu ten post, pora na dochowanie słowa. Poniżej zostanie zaprezentowanych kilka pomysłów na obniżenie wydatków związanych z egzystencją na tym świecie i w przypadku typowej rodziny. Sposoby nie będą radykalne (jak oszczędzanie na jedzeniu ) ani antyrozwojowe (zaniechanie samorozwoju. Mam nadzieję, że nie okażą się także zbyt banalne, natomiast wniosą coś nowego dla odwiedzających bloga.

Internet
Mam na myśli usługę Bezpłatny Dostęp do Internetu firmy aero2, która musi oferować taką usułgę przynajmniej do 21 12 2014 roku. Jak stać się beneficjentem darmowego internetu? Należy mieć modem do obsługi kart SIM oraz uiścić wpłaty na sumę 20 zł na rachunek spółki.

Rezygnacja z płatnych rachunków ROR
Jest oczywiste, że warto zlikwidować drogie rachunki bankowe, jeśli przynoszą co miesiąc straty. Płacenie za usługi, które w wielu krajach są darmowe, jest marnowaniem pieniędzy.

Wysoko oprocentowane karty kredytowe
Sprawa jest prosta - nie chcesz tracić, nie zaciągaj kredytów. Jedyny sensowny kredyt to kredyt na inwestycje np. kredyt mieszkaniowy na mieszkanie na wynajem. Życie na ciągłym debecie nie należy do najprzyjemniejszych, a wierzyciel z pewnością upomni się o swoje w przypadku trudności z terminowym spłacaniem zadłużenia z odsetkami na ponad 20%. Karta kredytowa to niepotrzebna rzecz w portfelu.

Trzymanie oszczędności w domu
Trzymanie gotówki w mieszkaniu to rzeczywista strata, szczególnie w okresie wysokiej inflacji. O wiele rozsądniej jest przenieść pieniędza na jakąś lokatę bankową czy konto oszczędnościowe , aby oszczędności same na siebie pracowały. To właściwie żaden trud, wiele banków umożliwia dziś zakładanie lokat w ciągu kilkunastu min.

Wyprzedaże i promocje
Wyprzedaże i promocje to genialny sposób na przekonanie nas do kupienia rzeczy, których w rzeczywistości nie potrzebujemy. Szczególnie widoczne jest to u pań (bez obrazy), które widząc okazję w postaci obniżki ceny o 30% kupują torebkę, setną do kolekcji, którą założą najwyżej raz w roku. Pieniądze szczęścia nie dają? A czy zakupy?

Marki
Dla mnie jest to całkowity bezsens - kupować produkty, których wartość w 90% zawiera się w nazwie producenta. Mało kiedy cena = jakość. I tak na przykład nabywając odzież używaną, wiemy już przynajmniej jak wygląda po pierwszym praniu.

Gadżety
Gadżety, upominki na każdą okazję to niestety ogromny uszczerbek dla budżetu. Dzień Kobiet, Dzień Matki, Dzień Dziadka, Dzień Pradziadka... - mogą przyprawiać o zawrót głowy w zestawieniu z liczbą członków rodziny, liczbą znajomych oraz bliskich osób, w wielu sytuacjach złożenie życzeń w zupełności wystarczy.
 

 
Mimo zbliżającej się katastrofy emerytalnej, w urzędach ZUS nie widać oznak kryzysu, co więcej, tam fiesta trwa w najlepsze.

W poprzednim roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych przekazał na premie dla pracowników 212 mln 574 tys zł. To by wyjaśniało ostatnie podwyżki składek emerytalnych.

Fiesta w ZUSie trwa w najlepsze pomimo tego, urzędnicy zdają się nie widzieć zagrożenia, które nas wkrótce czeka. No, ale po co się zamartwiać problemami, skoro można ich unikać?
 

 
Przy okazji rannej prasówki, wpadł mi w oko intrygująco brzmiący tytuł: Z kredytem łatwiej o etat . Wobec rozkręcającej się spirali bankructw, takie wypowiedzi brzmią zachęcająco.

Wstęp do artykułu nie daje jednak złudzeń w czym rzecz. Pozwolicie, że zacytuję: Jesteś rodzicem i masz kredyt hipoteczny do spłaty? Jeśli tak, łatwiej ci znaleźć pracę. Pracodawcy preferują zatrudnić kogoś ze zobowiązaniami, gdyż taki pracownik jest bardziej zmobilizowany i nie podejmuje pochopnych decyzji o zmianie zatrudnienia. Te zależności można powiedzieć ostrzej.

W dzisiejszych czasach, niezawodnym sposobem na zniewolenie, jest wzięcie ogromnych kredytów np, kredytu mieszkaniowego na 35 lat. Niedawno miałem w rękach książkę, w której autor niezwykle obrazowo nakreślił skutki owej decyzji dla mężczyzn. Powiedział, że gdy zadłużamy się w banku, bierzemy kredyt hipoteczny, to podpisując umowę, zostawiamy w banku swoje jądro! Kredytodawca wraz z dokumentem, chowa jądro do sejfu i kładzie obok setek tysięcy takich samych .

Co pisarz zamierzał przez to powiedzieć? Jedynie tyle, że wpadamy na lata w zniewolenie. Jesteśmy w w pułapce bez wyjścia, która ogranicza nasze decyzje i decyduje, że działamy bardziej bezpiecznie. Kredyty, hipoteka itp. sprawiają, że brakuje nam przysłowiowych jaj, na męskie działania i agresywność! Nie podejmujemy ryzyka, bo myślimy o konieczności spłacania rat pożyczki. Jesteśmy ulegli, potulni, a w życiu zaczynamy działać biernie. Zadłużenie sprawia, że brakuje nam woli do zmiany pracy, do powiedzenia przełożonemu wprost na temat jego złego zachowania, odrzucamy propozycje wejścia w biznes . Po prostu stajemy się obojętni i apatyczni!

Obraz nowoczesnego zniewolenia
 

 
Od moich zaprzyjaźnionych właścicieli firm, coraz częściej słyszę, że nie mogą zrekrutować pracowników. Niby bezrobocie wynosi prawie 14%, a na ogłoszenia o prace nikt im się nie zgłosił.

Zastanawia mnie źródło tego problemu, czyżby szara strefa była aż tak duża? A może ci którzy nie mają pracy nie umieją szukać pracy, bądź zwyczajnie jej nie potrzebują?
 

 
Jakie są szanse na błyskawiczne osiągnięcie wolności finansowej? Zdecydowanie byłoby prościej, im moje koszty były niższe niż obecnie, gdyby moja rodzina potrafiła przeżyć za 2600| zł / m-c, to zapewne już teraz mógłbym zrezygnować z pracy. Już teraz mam większe dochody z innych źródeł.

Zdecydowanie nie chcę żyć za 2700| zł na miesiąc, ale staram się zbliżyć wolności finansowej w szybkim tempie. Czyli, że z jednej strony chcę powiększyć nasz przychód pasywny, a z drugiej minimalizować wydatki. Szukanie oszczędności pozwala mi przybliżyć się do tego celu, jednocześnie daje mi pozytywne samopoczucie, że nie tracę z trudem zapracowanych pieniędzy i że każdą odłożoną gotówkę mogę przeznaczać na sposoby zabezpieczające godziwą przyszłość rodziny.

Na tej drodze czyha nas dużo przeszkód:


Porządne wino musi kosztować czy koszt jest wyznacznikiem smaku?
Pora wymienić tego 7-letniego żęcha wiadomo stare auto jeździ, tak?
Od jednej kawy w Starbucksie nie zbankrutuję tak, jedna duża kawa za 14,90 PLN w dzień roboczy, to kilka stów miesięcznie
Kocham moje dziecko mam go nie rozpieszczać?
Niby dlaczego mam sobie odmawiać?
Nie stać Cię? Sądziłem, że taka mała kwota nie jest problemem
Tyle harowałem, to należą mi się długie wczasy najlepiej zagraniczne, ze słońcem i w świetnym kurorcie. To nie ważne, że być może trzeba je będzie spłacać miesiacami.
Tylko chwilowo brak mi gotówki. Ale nie ma problemu zaciągnę kredyt gotówkowy
Telewizor musi mieć co najmniej 63 cali


Liczbę wymówek, dlaczego nie odkładać, można ciągnąć jeszcze dłuuuugo. Na to nakłada się kolejny bardzo ważny problem edukacja ekonomiczna praktycznie nie istnieje. Dzieciaki w szkołach nie uczą się, że, aby coś mieć, trzeba na to zapracować. Nie uczą się, że kasę można zdobywać na wiele sposobów. Nikt ich nie uczy, że są złe i bardzo złe kredyty, sposobów pomnażania majątku, że ryzyko to rzecz do obliczenia itp. Tę wiedzę musimy zdobywać samodzielnie, niejednokrotnie ucząc się na porażkach.